Współspanie z dzieckiem. Czy to pierwotny instynkt? 

Młodzi rodzice znają ten moment. Po dwóch godzinach usypiania dziecka wreszcie mogą je odłożyć do łóżeczka. Ale wystarczy ułamek sekundy, a maleństwo się otwiera oczy. Zdesperowana mama zasypia razem z maluszkiem w jednym łóżku. Niemowlę śpi spokojnie i budzi się jedynie na karmienie. Czy współspanie z dzieckiem jest bezpieczne? Dlaczego narosło wokół niego wiele mitów? Na pytania odpowiedziała mgr Ewa Szafran, psycholożka dziecięca. 

Współspanie z dzieckiem. Nie tylko jedno łóżko!

Karolina Bielawska, Ann-zdrowie.pl: Czym jest współspanie z dzieckiem? Czy jest to spanie w jednym łóżku z dzieckiem? 

Ewa Szafran: Współspanie ma miejsce wtedy, kiedy dziecko śpi w okolicach zmysłów rodziców. W praktyce oznacza to spanie dziecka zarówno w łóżku rodzica lub rodziców, ale także w dostawce czy w łóżeczku w tym samym pokoju co opiekunowie. Będzie to również odłożenie maluszka w jednym miejscu i zasypianie z nim w środku nocy po przebudzeniu. Zakres definicji jest bardzo szeroki. Warto jednak pamiętać o głównym celu – zapewnieniu bliskości i reagowaniu na potrzeby dziecka.  

Wokół współspania pokutuje wiele mitów. Które z nich są najpowszechniejsze? 

Jednym z fałszywych przekonań jest wzrost ryzyka przedwczesnej śmierci łóżeczkowej (ang. SIDS, Sudden Infant Death Syndrome, przyp. redakcja). Nie znajduje to odzwierciedlenia w badaniach naukowych. Wprost przeciwnie. Analiza wykazała, że na 250 śmierci łóżeczkowych połowa z dzieci współspała z rodzicami, a połowa z nich spędziła noc w osobnym pokoju. W większości przypadków wystąpiły pewne czynniki ryzyka, które przyczyniły się do wystąpienia SIDS.  

Czyli współspanie nie stanowi takiego zagrożenia, jak nam się do tej pory wydawało? 

Nie. Przykładem sytuacji potencjalnie niebezpiecznej jest palenie papierosów przez jednego z opiekunów. Chodzi tu także o palenie również poza domem, bo substancje smoliste osadzają się na skórze i włosach. Mogą one przenikać do organizmu dziecka i powodować problemy z oddychaniem. 

Przeczytaj cały artykuł w bezpłatnej aplikacji Ann Asystent Zdrowia.

Japończycy wiedzą, co jest dobre dla dziecka

W jakich jeszcze okolicznościach nie powinniśmy zasypiać z niemowlakiem? Tata śpi głębokim snem. Czy lepiej unikać takich sytuacji? 

Nie dzielimy z dzieckiem łóżka, jeśli jeden z opiekunów jest pod wpływem alkoholu lub substancji psychoaktywnych, a także leków usypiających. Powinniśmy również uważać, jeśli jeden z rodziców zapada w bardzo głęboki sen, z którego trudno się wybudzić. Pamiętajmy, że na początku z niemowlakiem powinni spać rodzice, a nie rodzeństwo czy dziadkowie. Najbliżsi opiekunowie są bardziej czujni i wrażliwi. Ma to podłoże biologiczne. Dzięki temu szybciej reagują na potrzeby dziecka.  

Japończycy śpią na materacach. Czy jest to dobry sposób zabezpieczenia dziecka przed upadkiem? 

Tak. Zapewnia to bezpieczeństwo maluszka. Jeżeli nie mamy takiej możliwości, warto wyposażyć łóżko w barierki lub układać dziecko od ściany. Dobre rozwiązanie stanowi również dostawka. Ponadto warto zwrócić uwagę na to, czy w sypialni nie znajduje się za dużo poduszek czy przytulanek. Nie możemy też przykrywać siebie i dziecka tą samą kołdrą ze względu na ryzyko przegrzania.  

Bliskość a współspanie z dzieckiem

Jakie korzyści płyną ze współspania dla dziecka i rodziców? Czy cała rodzina może na tym zyskać? 

Chciałabym podkreślić, że współspanie powinniśmy dostosować do potrzeb całej rodziny. Tylko wówczas rodzice odnajdą w tym sens. Można wymienić szereg korzyści, jakie płyną z tego rozwiązania. Przede wszystkim budujemy więź z dzieckiem poprzez dotyk i przytulenie. Generuje to emocjonalną, a także fizyczną bliskość, która odbywa się na poziomie neurobiologii. Hormony snu i wydzielanie pokarmu u mamy funkcjonują znacznie lepiej.

Współspanie wspiera także naturalne karmienie, które jest znacznie łatwiejsze.  Sen rodzica również ulega poprawie. Badania udowodniły, że rodzic, który praktykuje współspanie, śpi o godzinę dłużej.  Natomiast współspanie powinno być zaplanowane. Jeśli mama wstaje od dziecka i zasypia z nim ze zmęczenia w fotelu, to trudno mówić tutaj o wygodzie i jakościowym śnie.  

Czytaj więcej tekstów na temat rodzicielstwa w bezpłatnej aplikacji Ann Asystent Zdrowia.

Młode mamy, kiedy decydują się na karmienie naturalne, obawiają się, że odstawią dziecko od piersi za późno. Czy rodzice obawiają się współspania, bo boją się, że dziecko nie będzie chciało zasypiać samodzielnie? 

W obu przypadkach wspieramy dziecko, aby poradziło sobie z nową sytuacją. Przychodzi moment, kiedy rodzice podejmują próby układania dziecka do snu w łóżeczku. Jednak zawsze musimy przygotować do tego maluszka. Układamy je w łóżeczku, trzymamy za rączkę, głaskamy. Ze starszym dzieckiem rozmawiamy i dużo tłumaczymy. Wspólnie kupujemy też nową kołderkę i przytulankę. Nigdy nie podejmujemy decyzji pochopnie. To ogromna zmiana w życiu młodego człowieka.  

Brakujący czwarty trymestr

Czym jest czwarty trymestr? Czy tzw. „dziecko nieodkładalne” może wynikać z nieprzystosowania do warunków poza życiem płodowym? 

Człowiek rodzi się w momencie, w którym wymaga jeszcze uzyskania dojrzałości do funkcjonowania w świecie. Wynika to z uwarunkowań ewolucyjnych, biologicznych – budowy głowy i mózgu dziecka oraz kanału rodnego kobiety, Stąd potrzeba tzw. czwartego trymestru – to czas, w którym dziecko kontynuuje rozwój. Potrzeby dziecka w tym okresie to zapewnienie mu warunków zbliżonych do tych, jakie miał w okresie płodowym – bliskości fizycznej, dotyku, ciepła również podczas snu czy karmienia.

W przypadku starszych dzieci ta kwestia „nieodkładalności” wiąże się z typem temperamentu dziecka, jego wrażliwości. Dzieci z uwagi na różnice w tym zakresie mogą potrzebować większej lub mniejszej bliskości rodzica. Dziecko może wymagać bardziej określonych warunków lub mieć większą tolerancje.

Kwestia ułożenia dziecka do łóżeczka to też moment zmiany środowiska dla dziecka – przed chwilą czuło jeszcze ono ciepło, dotyk i zapach opiekuna, aby za chwilę poczuć twardszą, zimniejszą powierzchnie o innym zapachu. Pobudka jest wówczas czymś naturalnym dla dziecka. Warto wówczas zadbać aby ta zmiana była dla dziecka jak najmniejsza, mało odczuwalna.

Pomocne dla rodziców może być także poznanie tego, jakimi mechanizmami rządzi się sen dziecka. Oczekiwania, aby dziecko spało samodzielnie całą noc czy zasypiało samo nie są zbieżne z tym jaka jest biologia snu małych dzieci i jakie są ich potrzeby w tym zakresie. 

Współspanie z dzieckiem istnieje od początków ludzkości

W Polsce mimo wszystko wciąż pokutuje przekonanie, że współspanie rozpieszcza dziecko. Czy można zepsuć dziecko poprzez… bliskość? 

Posłużę się przykładem dorosłych osób. Każdy człowiek, oprócz potrzeb fizjologicznych, takich jak jedzenie, picie, odpoczynek, łaknie bliskości z partnerem. Niezaspokojenie tych potrzeb jest bardzo frustrujące nawet w przypadku dojrzałych osób. Co może czuć w tej sytuacji dziecko? Nie da się rozpieścić dziecka, odpowiadając na jego potrzeby.  

Współspanie jest czymś naturalnym w różnych miejscach na świecie. Zmieniło się to w naszej cywilizacji na przestrzeni ostatnich 100 lat. Widać to szczególnie w kulturze krajów rozwiniętych.  Jesteśmy jedynym gatunkiem z rzędu naczelnych, który wygania dzieci z gniazda przedwcześnie. Inne robią to dopiero, kiedy potomstwo ukończyło 8. rok życia. Wspólne spanie z dzieckiem jest czymś pierwotnym i istnieje od początków ludzkości. 

Autorka: Karolina Bielawska, Ann Asystent Zdrowia 

Czytaj więcej w Ann Asystent Zdrowia:

archiwum prywatne Karoliny Bielawskiej
0 Komentarzy

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *