Edukacja Ann: Probiotyki – co o nich wiemy [FAKTY I MITY]

Data i czas rozpoczęcia
Liczba miejsc 5

Zastanawiasz się, jak działają probiotyki i czy każdy powinien je przyjmować? Produkty mleczne i kiszonki są lepsze niż apteczne probiotyki – fakt czy mit? Kiedy i dlaczego warto je przyjmować? Sprawdź z Ann, co nie jest prawdą o probiotykach i jak wyglądają fakty na ich temat.

Czym są probiotyki?

To żywe drobnoustroje (np. bakterie, grzyby), które, podawane w odpowiednich ilościach, wpływają korzystnie na zdrowie. Lekarze, dietetycy i naukowcy coraz częściej mówią o ich zaletach. Nic dziwnego! Okazuje się, że probiotyki zwiększają naszą odporność, pomagają leczyć m.in. choroby jelit, cukrzycę i alergie, czy nawet wpływają pozytywnie na pracę mózgu.

Więcej treści edukacyjnych na temat zdrowia znajdziesz w bezpłatnej aplikacji Ann!

Probiotyki – 6 najpopularniejszych mitów

O probiotykach mówi się coraz częściej. Jednak wraz ze wzrostem popularności ich stosowania, przybyło także mitów na ich temat. Oto kilka z nich.

MIT 1: Probiotyki uzupełniają brakujące szczepy bakterii w jelicie

Kiedy przyjmujemy preparat probiotyczny, dostarczamy do naszych jelit konkretne szczepy bakterii. Jednak nie mają one zdolności trwałej kolonizacji naszego jelita. Zatem dostarczone drobnoustroje nie pozostają w nim na zawsze. Jak działają?

W trakcie przechodzenia przez jelita, probiotyki mogą wchodzić w interakcje z naszą florą, z komórkami układu odpornościowego i składnikami codziennego żywienia. Dlatego ich przyjmowanie ma na celu poprawić „warunki bytowe”, aby stworzyć idealne środowisko do regeneracji drobnoustrojów, które już się w nim znajdują.

Można więc powiedzieć, że probiotyki są przyjaciółmi dla naszych własnych mikroorganizmów. Chronią je przed działaniem chorobotwórczych bakterii, wspierają ich namnażanie i wzajemną równowagę.

FAKT: Celem probiotykoterapii nie jest uzupełnianie brakującego szczepu, a przywrócenie równowagi mikrobiologicznej w jelicie.

Probiotyki
Na zdjęciu probiotyki, które pozytywnie wpływają na mikroflorę jelitową / fot. shutterstock

MIT 2: Nie potrzebuję probiotyków, bo jestem zdrowy

Stres, spożywanie wysoko przetworzonej żywności i brak aktywności fizycznej – to elementy, które mogą wpływać na rozwój dysbiozy, czyli zaburzenia mikroflory jelitowej. Już sam wieczorny tryb życia może doprowadzić do utraty różnorodności mikroorganizmów w naszych jelitach.

Z pomocą przychodzą właśnie probiotyki. Ich zadaniem jest przywrócić równowagę mikrobiologiczną.

Czy nie zdarza Ci się pracować wieczorami przy sztucznym oświetleniu albo stresować codziennymi sprawami? A to wystarczy, aby zaburzyć równowagę jelitową. Dlatego śmiało można stwierdzić, że większość z nas potrzebuje kuracji probiotycznej.

FAKT: Zaburzenia mikroflory jelitowej dotyczą większości ludzi, dlatego prawie każdy z nas powinien stosować probiotyki.

Całość tekstu dostępna w aplikacji Ann oraz po zalogowaniu na stronie.

MIT 3: Probiotyki naturalne są lepsze od aptecznych

Czy nie wystarczy jeść kiszoną kapustę i co jakiś czas wypić kefir? Czy apteczne preparaty mogą być lepsze od naturalnych produktów?

Zgodnie z wytycznymi Międzynarodowego Stowarzyszenia Naukowego ds. Probiotyków i Prebiotyków, żeby produkt był probiotykiem, musi zawierać żywe drobnoustroje, które są bardzo dokładnie opisane. Faktycznie żywność fermentowana zawiera drobnoustroje, ale nie mamy informacji o ich dokładnej ilości oraz żywotności. Nie ma żadnych wytycznych, które narzucałyby producentom, żeby żywność fermentowana zawierała żywe szczepy bakterii. Dlatego mimo, że kiszonki czy fermentowany nabiał są zdrowe, nie należy nazywać ich probiotykiem.

Konieczne jest też podkreślenie, że nie istnieje coś takiego jak sztuczne probiotyki. Pochodzenie probiotyków w tabletkach, kapsułkach czy płynach, także jest naturalne. Różnica jest taka, że preparaty zawierają konkretne szczepy w określonej ilości. Żywność fermentowana nie musi zawierać ich wcale.

FAKT: Wszystkie probiotyki są naturalne. Nie można nazywać probiotykiem żywności fermentowanej.

Probiotyki
Na zdjęciu produkty fermentowane, które warto jeść, ale nie można nazywać ich probiotykiem / fot. shutterstock

MIT 4: Im więcej szczepów w preparacie tym lepiej

Niekoniecznie. Wyprodukowanie wieloszczepowych preparatów jest trudniejsze. Określone szczepy bakterii mogą oddziaływać na siebie nawzajem i osłabiać swoje efekty. Najlepiej byłoby poszukać badań klinicznych, które potwierdzają skuteczność danego preparatu zawierającego kilka rodzajów drobnoustrojów. Zaopatrując się w preparaty probiotyczne warto zapytać lekarza o właściwy dla nas lub skonsultować się z farmaceutą.

FAKT: Większa liczba szczepów w probiotyku nie zawsze wpływa korzystnie na jego działanie.

MIT 5: Żeby dobrać probiotyk, musimy wykonać analizę kału

Badanie mikrobioty jelitowej jest bardzo drogie, a co najważniejsze, nie jest narzędziem diagnostycznym. Żeby takie badanie było miarodajne, należałoby przeprowadzić je wielokrotnie. U osób oddających więcej niż 1 stolec dziennie występują znaczne różnice szczepów w konkretnych próbkach. Jeśli w ciągu kilku godzin zawartość mikrobiomu tak bardzo się zmienia, pojedyncze pomiary nie dadzą odpowiedzi, jakiego probiotyku potrzebujemy.

FAKT: Takie badania nie wskażą, jaki probiotyk stosować. Przed wybraniem probiotyku, warto skonsultować się z lekarzem, który pomoże dopasować najlepszy preparat do naszych potrzeb.

MIT 6: Probiotyki nie są bezpieczne dla ciężarnych

Kobiety boją się korzystać z preparatów probiotycznych w czasie ciąży. Czy słusznie? Badania naukowe wskazują na bardzo wysokie bezpieczeństwo stosowania probiotyków u ciężarnych. Żeby mieć pewność, że preparat będzie odpowiedni, najlepiej wybierać preparaty dedykowane kobietom ciężarnym, a wcześniej skonsultować ich przyjmowanie z lekarzem prowadzącym. Dlaczego warto stosować probiotyki w ciąży? Mogą one złagodzić problemy, z którymi zmagają się ciężarne, tzn. ograniczyć wymioty, nudności oraz zaparcia.

FAKT: Większość probiotyków można stosować w ciąży. Informację o bezpieczeństwie znajdziesz w ulotce. W dobraniu probiotyku dla kobiety ciężarnej pomoże lekarz.

Autorka: Sara Gawrońska, Ann Asystent Zdrowia

Zainteresował Cię nasz tekst? Czytaj więcej w aplikacji Ann!

0 Komentarzy

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *